Internetowe fora i portale ogłoszeniowe to nieskończone źródło pracy dodatkowej, którą można wykonywać nie ruszając się z ulubionego fotela, bez szefa nad głową i z parującą kawką u boku. Niestety, wiele ofert pracy w domu to próby oszustwa, polegające na wyłudzeniu pieniędzy bądź danych czy wręcz włamaniu się do komputera ofiary. Mimo że współcześni oszuści znają setki „modnych” metod phisingowych, praca dodatkowa w domu przy składaniu długopisów to wciąż aktualny blef, na który nadal dajemy się nabrać.

Praca chałupnicza – składanie długopisów za 2800 zł miesięcznie

W latach 90. XX wieku niewiele osób słyszało o pracy online czy pracy freelancera. Poszukiwano za to „pracy chałupniczej”, najlepiej manualnej, która nie wymagała doświadczenia. Dzielne matki szyły fartuszki lub produkowały peleryny na zgrzewarce, zmęczeni seniorzy składali zabawki i upominki. Wówczas praca przy składaniu długopisów zyskała olbrzymią popularność – była lekka i nieskomplikowana, a zarobki zachęcające. Dziś oszuści mają trudniej, gdyż w ciągu kilku sekund możemy sprawdzić rzekomą firmę w Internecie i trafić na komentarze ostrzegające przed nieuczciwym pracodawcą.

Mimo to nadal regularnie pojawiają się ogłoszenia w stylu: praca dodatkowa w domu – składanie długopisów za 1600-2800 zł miesięcznie. Taka kwota może kusić, w końcu niektórzy zarabiają tyle na etacie. Zwłaszcza, że ogłoszeniodawca obiecuje legalne zatrudnienie na umowę zlecenie, a nawet umowę o pracę wraz ze składkami ZUS! Ogłoszeniodawca podaje imię i nazwisko, dane i adres firmy, szczegółowo wyjaśnia zasady pracy i płatności, przedstawia rozległy regulamin. Nie sposób przejść obojętnie obok tak intratnej oferty i rzeczywiście – liczba komentarzy pod takim ogłoszeniem potwierdza ogromne zainteresowanie skręcaniem długopisów za 3000 zł miesięcznie.

Dlaczego praca w domu przy składaniu długopisów to oszustwo?

Wystarczy zdrowy rozsądek i prosta kalkulacja – nikt nie zapłaci nam 2800 zł, ani nawet 1600 zł za produkcję długopisów, które w hurtowni papierniczej kosztują 0,50-0,60 zł za sztukę. Tymczasem niektóre „firmy” oferują nawet 0,75 zł za jeden skręcony długopis, choć te bardziej „profesjonalne” podają wiarygodną kwotę 0,13 zł za sztukę. Problem w tym, że te ostatnie straszą pracownika potrąceniami za brakujące lub uszkodzone długopisy w wysokości nawet do 1,60 zł od sztuki.

W czasach masowej produkcji i importu z Chin trudno uwierzyć, że ktoś jeszcze oferuje pracę dodatkową przy składaniu długopisów. Dlatego nie dajmy się nabrać na podejrzanie korzystne oferty, obiecujące nierealne kwoty rzędu 3000 -5000zł. Oszust będzie wymagał opłat wstępnych, które rzekomo mają zabezpieczyć firmę przed kradzieżą lub nieodebraniem towaru przez pracownika. Uważajmy też na firmy, które potrzebują skanów dowodu osobistego i chcą jak najszybciej odpisać umowę – nasze dane mogą pomóc oszustom w zaciąganiu pożyczek. Zanim podejmiemy jakąkolwiek pracę, zweryfikujemy firmę przez Internet, sprawdzając nazwę, adres oraz numery NIP i REGON.

[Głosów:39    Średnia:2.5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ