Filologia to wciąż jeden z najbardziej obleganych kierunków studiów. Biorąc pod uwagę liczbę kandydatów na jedno miejsce, studia językowe plasują się na trzecim miejscu po informatyce oraz kierunku lekarsko-dentystycznym. Maturzyści nadal najchętniej wybierają filologię angielską, jednak dużym zainteresowaniem cieszy się również skandynawistyka. Coraz więcej młodych ludzi decyduje się również na języki dalekowschodnie – koreański, japoński oraz chiński. Z roku na roku rośnie też liczba chętnych do nauki języka irańskiego. Z czego wynika ten trend? Wszak żeby porozumiewać się po angielsku, niemiecku czy norwesku nie trzeba kończyć studiów filologicznych. Możesz zrobić dobry kurs językowy, uczyć się od native speaker’a czy kilka wyjazdów za granicę do pracy. Czy zatem studia językowe gwarantują pracę w zawodzie i wysokie zarobki?

Studia lingwistyczne a filologiczne – różnice

Zarówno lingwistyka, jak i filologia to kierunki poświęcone nauce języków obcych. Podstawowa różnica pomiędzy nimi polega na tym, że na lingwistyce stosowanej studenci poznają dwa języki obce – zwykle angielski plus inny, co nie znaczy, że nauce tego drugiego poświęca się mniej uwagi. Z kolei filologia skupia się na jednym języku, którego studenci uczą się od podstaw.

Musisz też wiedzieć, że lingwistyka to bardzo „praktyczne” studia – podstawowymi przedmiotami są glottodydaktyka (przygotowanie do nauczania we wszystkich szkołach) oraz translatoryka (tłumaczenia). Studenci pracują na rozmaitych tekstach w języku obcym, w tym pismach urzędowych i finansowych. Z kolei na filologii będziesz mieć do czynienia z wieloma przedmiotami dodatkowymi (kompletnie nieprzydatnymi w ocenie studentów), takimi jak: kulturoznawstwo, literaturoznawstwo, historia, pedagogika czy filozofia. Biorąc pod uwagę perspektywę kariery zawodowej, z pewnością lingwistyczne studia językowe zapewniają dwa razy więcej możliwości na zatrudnienie, gdyż ich absolwenci znają perfekcyjnie dwa języki obce.

Czy studia językowe gwarantują pracę w zawodzie?

Musimy Cię rozczarować – rynek pracy jest przesycony anglistami i absolwenci mają problemy ze znalezieniem zatrudnienia w szkołach, zwłaszcza publicznych. Szkoła językowa nie gwarantuje również satysfakcjonującej kariery tłumacza. Trudno się z tego utrzymać (średnie zarobki tłumaczy wynoszą 2600 zł netto), a zdobycie etatu na umowę o pracę graniczy z cudem. Tłumacze to głównie freelancerzy, zatem początkujący często zaniżają stawki, byle tylko zdobyć pierwsze zlecenia. Na lepsze warunki zatrudnienia mają szansę tłumacze ustni, jednak w tym przypadku trudno przebić się przez konkurencję. Z kolei na bardziej „egzotyczne” języki obce (skandynawistyka, sinologia, arabistyka) jest znacznie mniejsze zapotrzebowanie, toteż osoby po tych kierunkach pracują w zupełnie innej branży (np. w call center, przedsiębiorstwach handlowych), ale w której mogą wykorzystać swoje umiejętności lingwistyczne. Absolwenci studiów językowych często osiadają na stałe za granicą, gdzie mają znacznie szersze perspektywy kariery niż w Polsce.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ